Testowanie innowacji społecznych a zakup przez Innowatora licencji np. do użytkowania jakiegoś oprogramowania

31 marca 2017

Kluczowe w kwestii ewentualnego zakupu ważne jest, iż innowacja, którą odbierze inkubator, powinna być wolna od praw osób trzecich. Krótko mówiąc – późniejsze użytkowanie innowacji przez użytkowników, do których innowacja jest kierowana nie powinno być powiązane czy obwarowane koniecznością zakupu przez nich od podmiotów trzecich jakichkolwiek licencji. Nie oznacza to, że sam innowator w trakcie testowania innowacji nie może zakupić licencji do użytkowania np. określonego oprogramowania, ale może to służyć jedynie do tego, aby lepiej, sprawniej, efektywniej realizować sam etap testowania tworzonej przez siebie innowacji. Cel zakupu takiej licencji na etapie testowania może być związany przykładowo z lepszym opracowaniem wyników etapu testowania (np. specjalne oprogramowanie do ewaluacji ). Nie można jednak uzależniać późniejszego użytkowania innowacji od konieczności zakupu określnego rodzaju licencji od innych podmiotów, bez której innowacja ta nie funkcjonuje. Należy również pamiętać o racjonalizacji wydatków w trakcie realizacji samej innowacji. Przykładowo zakup wielu licencji do określonej aplikacji celem przetestowania (np. w szkole ponadgimnazjalnej ) pewnego już na rynku dostępnego rozwiązania nie odpowiada rzeczywistym warunkom późniejszego użytkowania produktu, który poza tym, że już tak naprawdę istnieje , wymagałby od przyszłych użytkowników ponoszenia często bardzo znaczących nakładów, aby móc z innowacji skorzystać, co dla wielu takich użytkowników może być znaczącą barierą i ograniczeniem. Innowacja społeczna jest często sprowadzana przez innowatorów do samej aplikacji/ oprogramowania, które miałoby być powszechnie dostępne , co samo w sobie często również można byłoby uznać za innowacyjność, jednakże w kontekście założeń programowych bardziej chodzi o wspomnianą wcześniej koncepcję, pomysł, prototyp na takie ułożenie pewnych elementów środowiska, sytuacji społecznej, posiadanych kompetencji i potencjału organizacyjnego podmiotów i organizacji, które w niestandardowy, odbiegający od często nieskutecznych lub w znikomym stopniu skutecznych rozwiązań już istniejących, próbują przyczyniać się do tego, aby zwiększać szanse efektywnego przechodzenia młodych ludzi z edukacji do aktywności zawodowej (lub np. lepszego, bardziej świadomego ukierunkowania dotyczącego dalszej ścieżki edukacji). Sama technologia powinna być w tym przypadku jedynie wsparciem (często istotnym, nie zaś główną sią wokół której koncentruje się innowacja społeczna). Najlepiej, aby technologia ta była na tyle jasno opisana i scharakteryzowana, aby przyszli użytkownicy mogli ją samodzielnie stosować po wcześniejszym wykorzystaniu stworzonych w tym celu instrukcji i zaleceń stworzonych przez innowatora z wykorzystaniem ogólndostępnych źródeł (w tym open source) . Innowator powinien kierować się w tworzonej i testowanej przez siebie innowacji również świadomością specyfiki przyszłych środowisk jej użytkowania, a więc i ograniczeniami organizacyjnymi a przede wszystkim finansowymi przyszłych użytkowników (np. szkół, organizacji społecznych, instytucji rynku pracy, podmiotów pomocy społecznej itp.). Oczywiście, niejednokrotnie użytkowanie innowacji może być związane z koniecznością poniesienia pewnych nakładów (np. zatrudnienie nauczycieli na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne), niemniej należy mieć na uwadze aby wydatki te minimalizować, ewentualnie w późniejszych zaleceniach/ rekomendacjach pokazywać możliwe ścieżki dodatkowego finansowania, które same zostały również przetestowane w trakcie etapu testowania, oczywiście z uwzględnieniem różnic w warunkach tego testowania między środowiskiem, w którym testuje to innowator a tym, które może wystąpić u potencjalnego użytkownika. Zakładanie, że finansowanie pewnych działań ( szkoleń, treningów, mentoringu, coachingu) przez późniejszych użytkowników nie będzie stanowić problemu jest zbyt daleko idącym uproszczeniem, którego należy się wystrzegać. Trzeba brać bowiem pod uwagę, że na etapie testowania, innowator może mieć na to zapewnione środki, co bardzo ułatwia zadanie. Zakładanie jednak, że przyszli użytkownicy będą mieli podobne warunki jest nieprawidłowe i nie uwzględnia realnych warunków w jakich innowacje społeczne będą potem stosowane. Same szkolenia czy warsztaty są oczywiście dopuszczalną formą realizacji innowacji, jednakże w samej jej konstrukcji powinny znaleźć się jasne zalecenia dotyczące sposobów ich organizacji czy sposobów finansowania, przy czym sam etap testowania powinien wskazać, że jest to realne i możliwe do zastosowania w porównywalnych warunkach. Nie zmienia to faktu, że szkolenia mogą być przewidziane w ramach testowania celem przygotowania uczestników innowacji do bardziej świadomego uczestnictwa, a tym samym wypracowania ostatecznej wersji produktu , kiedy (co jest zalecane) potrzebny będzie bieżący feedback ze ich strony (zarówno użytkowników jak i odbiorców). Przykładem może być szkolenie dla nauczycieli, którzy będą testować pewna nową metodę prowadzenia zajęć z przedsiębiorczości, która będzie testowana przez pilotażowy 2-3 miesięczny okres. W takim przypadku w końcowej wersji innowacji nie będzie ona przewidywać takich szkoleń, bowiem często w realnych warunkach użytkowników nie będzie możliwości wygospodarowania dodatkowych środków w szkole (lub będą one znacząco ograniczone), ale ich uczestnictwo szkoleniach pozwoli na lepsze wypracowanie końcowej wersji produktu na podstawie ich uwag, sugestii i zaleceń, które można będzie zebrać pod koniec testowania w trakcie ewaluacji opartej np. na badaniach jakościowych ( grupa focusowa, wywiady pogłębione itp.). Późniejszy produkt powinien zawierać już na tyle jasne i precyzyjne wskazówki działań, aby każdy zainteresowany nauczyciel mógł je samodzielnie stosować w praktyce nauczania przedmiotu przedsiębiorczość

Projekt „Akcja Inkubacja” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.